No i nie udało się wyjechać wczoraj, wystartowałem dzisiaj. Jeszcze jakieś zakupy znoszenie wszystkich rzeczy, ubrań do samochodu i jadę. Z Warszawy wyjechałem o 14, późno ale najważniejsze że już w drodze. Nie jedzie mi się dobrze, cały czas mam nie rozwiązany problem z oponami. Na początku miałem wszystkie stare opony i każda z innym bieżnikiem. Kłopot z tymi oponami jest taki że już od dawna nie produkują w Polsce. Można kupić jakieś staruchy używane, ale to i tak nie rozwiązuje problemu. Po wielu staraniach kupiłem nowe opony (polskie) gdzieś od kogoś z magazynu. Niestety, opony były nowe, ale co z tego jak przez ileś lat stały w magazynie i się odkształciły. Jazda na nich wyglądała tak że zarzucało mi całym tyłem, musiałem je zwrócić. Następnie po paru tygodniach przywieźli mi z Ukrainy 2 nowe opony. Po zamianie trochę się poprawiło, nie było to idealne rozwiązanie ale już dużo lepiej. Opony te były produkcji chińskiej co jak się później okazało miało duże znaczenie. Po przejechaniu ok, 1000 kilometrów wybrzuszyły się na boku i jazda na tych oponach była nie do zniesienia.
No to kłopot na całego, może kupię coś lepszego w Gruzji tylko jak tam dojechać na takich „kartoflakach”? Ratunkiem okazał się pan Tadeusz który zajmuje się sprzedażą części do UAZów i GAZów z Jarosławia. Załatwił 4 nowe opony i umówiłem się że przyjadę do niego, a przy okazji może jeszcze coś dokupię do samochodu. Nocleg wypadł 100 kilometrów od Rzeszowa. Pierwsza noc na wyprawie, trochę zimno w salonie/sypialni było 6 stopni, nad ranem obudziłem się z zimna i chociaż mam ogrzewanie postojowe to jeszcze nie włączyłem. Uznałem że muszę się przyzwyczajać do niskich temperatur bo jak będzie naprawdę zimno to co wtedy włączę? Na Syberii zepsuło mi się ogrzewanie i spałem dwie noce przy temperaturze w samochodzie -12 stopni, na dworze było -25 stopni. Później jak już zjechałem z gór (gdzie tak było zimno) uznałem że temperatura -10 na zewnątrz to już jest prawie ciepło, a przy -5 otwierałem drzwi na noc bo było mi za gorąco. Tak i teraz trzeba zacząć się hartować bo może być naprawdę zimno.