Koło południa przyjechałem do Jarosławia, od razu pojechałem do wulkanizacji na zmianę opon. Ponieważ to były cztery koła zeszło się do wieczora. Po zmianie pojechałem oczywiście na próbę, niby trochę lepiej ale do ideału jeszcze bardzo daleko. Na noc zostałem na parkingu pod myjnią samochodową.