Czas w podróży 10 godzin, ilość przejechanych kilometrów – 140 Od dzisiaj zaczynam wracać do domu. Z Wardzi do granicy z Turcją można jechać dwoma drogami. Łatwiejsza przez Kutaisi i dużo trudniejsza przez góry. Wybrałem trasę przez góry. Jadąc tą drogą w oddali widziałem ośnieżone szczyty i tak sobie pomyślałem żeby to nie wyszło tak, że właśnie tamtędy będzie wiodła droga. No i wykrakałem. Wjeżdżałem coraz wyżej i wraz z wysokością zmieniała się pogoda. Zaczął padać deszcz, no nic strasznego, później padał śnieg, a jak wjechałem jeszcze wyżej to do tego wszystkiego jeszcze mgła. Parę dni temu musiała być tam potężna śnieżyca, bo w pewnych miejscach po bokach drogi zwały śniegu były równe z moim samochodem (wys. Gaza 3,5m). Starałem się zrobić trochę zdjęć przez szybę, ale słabo to wychodziło bo musiałem trzymać dwoma rękami kierownicę. Później skończył się asfalt i przez wiele kilometrów droga była gliniasta, rozjeżdżona, wąska i na dodatek po bokach nie było barier. Przez cały czas padał deszcz ze śniegiem. Na szczęście było dosyć ciepło, więc to wszystko nie zamarzało. Na noc zostałem nad rzeką „przytulony” do skały